Śniadanie na plaży – Hotel Skal

Dziś zapraszamy Was na kolejne śniadanie w wyjątkowym miejscu, to będzie szczególne, bo odbyło się na plaży!

Uwielbiam morze, ale kto go nie kocha! Chyba każdemu kojarzy się on z wakacjami. Coraz częściej wybieramy dalekie kierunki nadmorskie Włochy, Hiszpanie, Tajladię czy Malediwy, zapominając ile wspaniałości i rożnorodności natury i krajobrazu ma w sobie Polska. Jeszcze jako dzieci, właściwie co roku jeździłyśmy latem z rodzicami nad morze, pamiętne zachody słońca, chyba nawet kilka wschodów by się znalazło, rybki ze smażalni, lody, maskotki z automatów i spalona skóra słońcem! Nasi rodzice tak sprytnie organizowali wakacje, że nie pamiętam z nich ani tłumów ani deszczu.

W pierwszy czerwcowy weekend postanowiłam przypomnieć sobie czasy dzieciństwa i ruszyć nad morze – nie, nie do Sopotu (pięknego i najbliższego nam z Warszawy kurortu), potrzebowałam relaksu i bliskości przyrody, wybór padł na Ustronie Morskie. Nigdy tam nie byłam, to co wiedziałam to tyle, że to wieś o typowym charakterze turystycznym! Mając nadzieję, że początek czerwca to jeszcze nie pożywka dla tłumów i rodzin z dziećmi, zaczęłam poszukiwania idealnego miejsca na nasz pobyt!

morze_baltyk

Wybór jest ogromny, zastanawiałam się nad jakimś agro, ale ze względu na chęć skorzystania z zabiegów SPA i argumentów odnośnie bliskość morza od noclegu (założenie było do 300m) wybór padł na Hotel Skal. Okazało się, że Hotel proponuje masę pakietów, idealnych dla par, rodzin z dziećmi, czy przyjaciółek, jest również dostsosowany do wyjazdów służbowych, szczególnie tych integracyjnych. Do wyboru są opcje różniące się ilością dni pobytu, zabiegów, a nawet menu. Nasz wybór padł na kliknij tutaj – Weekend w SPA, który trochę przedłużyliśmy 😉

hotel_skal

Pakiet był niezwykle bogaty w przyjemności dla duszy i ciała – fit koktajle, aromatyczna kąpiel, peeling całego ciała i wiele więcej! Atrakcji było tak dużo, że chcąc je pogodzić ze spacerami i wylegiwaniem się na plaży warto jest przyjechać na dłużej niż dwie noce! Śniadanie w formie szwedzkiego stołu było pyszne i wyjątkowe, jak na hotel w kurorcie, byłam zaskoczna żurawiną i nasionami, którymi mogłam posypać puszyte naleśniki (serio jak od babci, chyba robione na maślance). Codziennie na stołach lądowało coś nowego i smacznego – na plus zawsze propozycje fit, takie jak owsianka, owoce, jogurt naturalny, brązowy ryż i świeże warzywa oraz niezliczona ilość naszych polskich owoców morza, czyli świeżych ryb. Ach co to były za śniadania!

sniadanie

ryby

sniadanie

Obiadokolacje były równie pyszne i treściwe. Na stołach królowały przysmaki kuchni regionalnej, a na deser można było skosztować jogurtu, ciasta czy arbuza. Restauracja Szarlotka w swoim menu serwuje dania kuchni fusion, a także znakomite bezy, koktajle i najlepszą na świecie sałatkę detoks z krewetkami! Spragnieni skosztują pysznych koktajli, a Ci dbający o linię mogą skorzystać z alkoholowych drinków w wersji, gdzie ilość kalorii jest zapisana w Menu! – podbiły moje serce i głowę.

szwedzki stół

W pokojach można było zaczerpnąć wytchnienia po męczącym dniu, a panoramiczne okna dodawały jasności i powiększały przestrzeń.

hotel_skal

SPA – odprężający klimat, piękne nowe sprzęty, masażysta (który zdjął ze mnie ogromny ciężar bólu kręgosłupa) i miły personel, to zestaw doskonały.

skal9

jacuzzi

Hotel cyklicznie organizuje wydarzenia np. Wieczór Koktajli, czy Noc Saunowania, które najczęściej dla klientów hotelu są bezpłatne. Sprawdzajcie ich kalendarz, może się załapiecie na którąś z atrakcji!

Na koniec wisienka na torcie – do plaży mieliśmy 3 minuty pieszo (150m) od hotelu, przyznajcie, że na nasze polskie warunki to rarytas! Plaża w Ustroniu morskim jest bardzo szeroka i początkiem czerwca niemal bezluda! Czuliśmy się jak odkrywcy spacerując brzegiem morza w poszukiwaniu bunkrów i okolicznych wsi! Podczas naszego czterodniowego pobytu, jeden dzień był deszczowy, ale równie intensywny – uwielbiam spacery po wodzie w deszczu!

plaza_ustronie_morskie

Obsługa hotelowa ochoczo zareagowała na mój pomysł zjedzenia śniadania na plaży, dostałam piękny kosz na przygotowane przez kucharzy smakołyki! Niezapomniane wrażenia, zobaczcie sami!

hotel_skal_morze_sniadanie

hotel_skal_morze_sniadanie

 

Pomimo tego, że turystów było naprawdę niewielu, udało nam się znaleźć fajną imprezownie (i nie był to dancing;), a także zwiedzić okoliczne knajpki przy plaży lub na molo. Handlarze już przygotowani do sezonu zachęcali do zakupów nadmorskich pamiątek prosto z Chin – iście wakacyjny klimat! Ustronie Morskie – wrócimy!

Na koniec jeszcze kilka zdjęć!
plaza

morze

jedzenie_baltyk

4 thoughts on “Śniadanie na plaży – Hotel Skal

  • 26 czerwca 2017 at 11:49
    Permalink

    Śniadanie na plaży, bajka!

    Reply
  • 27 czerwca 2017 at 22:35
    Permalink

    Ale dużo pysznych rzeczy, to śniadanie na plaży musiało być magicznie :)
    Wieki nie byłam nad polskim morzem – jak dla mnie zbyt niepewne to miejsce (a do zimnej wody to chyba bym już nie weszła :D), ale bardzo kojarzy mi się z wakacjami z dzieciństwa. Częściej jednak jeździłam w góry i to do nich mam większy sentyment :)

    Reply
  • 8 lipca 2017 at 18:44
    Permalink

    Codzienne uprawianie na miesnie klatki piersiowej przygotowuj w apartamencie, na cienkim podlozu. Rozpocznij na posadzce i wyprostuj plecy. Nogi zgin w kolanach. Unies dlonie nad osobe, wtedy w mocnym tempie rozkladaj ramiona na boki. Potrafisz takze zginac i wygladzac ramiona naprzemiennie.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *